|
Renesansową kamieniarkę wydobyto ze studni zamkowej w Czudcu |
|
|
|
|
Autor: Edward
|
W podkarpackim Czudcu, wśród ruin 650-letniego zamku ekipa archeologów odkryła elementy architektury przypominające stylem oddalony o ponad 150 km. krakowski Wawel. "Wysoki poziom znalezionych elementów każe zastanowić się, czy na zamku pracowali rzemieślnicy z ówczesnej stolicy Królestwa Polskiego?" - zastanawia się Antoni Lubelczyk, archeolog z Muzeum Okręgowego w Rzeszowie. Zabytki znajdowały się we wnętrzu zamkowej studni.
Źródło: PAP - Nauka w Polsce
W podkarpackim Czudcu, wśród ruin 650-letniego zamku ekipa archeologów odkryła elementy architektury przypominające stylem oddalony o ponad 150 km. krakowski Wawel. "Wysoki poziom znalezionych elementów każe zastanowić się, czy na zamku pracowali rzemieślnicy z ówczesnej stolicy Królestwa Polskiego?" - zastanawia się Antoni Lubelczyk, archeolog z Muzeum Okręgowego w Rzeszowie. Zabytki znajdowały się we wnętrzu zamkowej studni.
Po samym zamku zostało nie wiele - jego fundamenty kryje Góra Zamkowa. A. Lubelczyk kieruje badaniami archeologicznymi mającymi ją rozpoznać. Na zarośniętym gęsto drzewami szczycie co rok odkrywane są ciekawe obiekty z przeszłości. Tym razem natrafiono na głęboką jamę w ziemi o regularnym kolistym zarysie na dnie - prawdopodobnie wiekową studnię.
"W tej chwili nie można wyrokować, czy jest to rzeczywiście studnia, bo nie zachowała się jej cembrowina. Natomiast natrafiliśmy na ciekawą otulinę. Składa się ona z pionowych pasm rumoszu z kafli garnkowych, i innego gruzu ceramicznego, przedzielanych pasmami gliny" - opisuje budowę studni Lubelczyk.
Taka konstrukcja miała swoje zadanie do spełnienia. "Zapewne pierwsza warstwa - rumosz z kafli - filtrowały wodę, glina zaś uszczelniła studnię" - mówi archeolog. W tej chwili studnia datowana jest na schyłek XV lub pocz. XVI wieku.
O wiele ciekawsze niż sama studnia była jej zawartość - świadcząca o wspaniałej architekturze dawnego zamku. Od momentu opuszczenia rezydencji w roku 1692 do ostatnich niemal lat studnia funkcjonowała jako śmietnik - dziś bezcenne źródło informacji o przeszłości. "W czasie badań w jej zasypisku znaleźliśmy kamienne obramienia okien i drzwi, pochodzące z pobliskiej baszty zamkowej - są to wysokiej klasy detale architektoniczne. Stylem i wykonaniem przypominają detale z dworu królewskiego na Wawelu" - zachwyca się Lubelczyk.
Szczególne podobieństwo widać do nagrobku króla Olbrachta, kominka w Sali zwanej Alchemią czy w kolistych świetlikach Kaplicy Zygmuntowskiej. "Także na kamienicach krakowskich znajdujemy takie elementy - np. na tzw. kamienicy Ciołka - dziś ul. Kanonicza 17" - zwraca uwagę archeolog.
"Wszystkie te analogie nie wykraczają poza pierwszą połowę XVI wieku, a w większości pochodzą z samego początku tegoż stulecia" - mówi Lubelczyk. Wg naukowca detale czudeckie nie są naśladownictwem miejscową ale dziełem warsztatu rzemieślników krakowskich kierowanych przez architektów i rzemieślników włoskich, stąd też retoryczne pytanie: Czy na zamku w Czudcu pracowali rzemieślnicy i artyści włoscy? Będzie to przedmiotem dalszych badań.
Wszystkie znalezione detale były elementami zabudowy zamku - warowni strzegącej przed połową XIV wieku południowo-wschodnich rubieży Polski. O wielkości i randze czudeckiego zamku świadczą odkrywane przez archeologów potężne fundamenty o szerokości ponad 2 metrów. Są to fragmenty baszt i murów obwodowych, zarówno średniowiecznego, jak i renesansowego zamku.
Skala tego założenia, była zaskoczeniem nawet dla badaczy tego obiektu, ponieważ były one niewidoczne na powierzchni, a ponadto nigdy jego relikty nie zostały uwiecznione przez dawnych "miłośników starożytności".
Dziś możemy podziwiać tylko pozostałości renesansowej baszty, odkrytej przez archeologów w latach 2002-2003, która następnie z inicjatywy i środków samorządowych (gmina Czudec, powiat Strzyżów i samorząd wojewódzki) została zabezpieczona i pozostawiona do ekspozycji w formie tzw. stałej ruiny. |