Warning: include_once(/www/hist_www/www/portal/includes/phpmailer/mailer.php) [function.include-once]: failed to open stream: No such file or directory in /www/hist_www/www/portal/index.php(1) : eval()'d code on line 1

Warning: include_once() [function.include]: Failed opening '/www/hist_www/www/portal/includes/phpmailer/mailer.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/php-5.2/lib/php') in /www/hist_www/www/portal/index.php(1) : eval()'d code on line 1
Historicus - Twój Portal Historyczny - Twórca Chin i Terakotowej Armii

Twój Portal Historyczny

Twój Portal Historyczny

Szukaj w Portalu i Forum

Ostatnio na Forum

Użytkownik






Nie pamiętasz hasła?

Imieniny

18 Maja 2012
Piątek
Imieniny obchodzą:
Aleksander,
Aleksandra, Alicja,
Edwin, Eryk, Eryka,
Feliks, Irina,
Liboriusz, Myślibor,
Wenancjusz
Do końca roku zostało 228 dni.

Gościmy

Odwiedza nas 22 gości
Twórca Chin i Terakotowej Armii Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Qin Shi Huangdi był władcą z ogromnym ego, ogarniętym obsesją życia, którego dokonania przetrwały wieki
Gdyby na pierwszego cesarza Chin nie czyhało tylu płatnych zabójców, ten paranoiczny megaloman nie musiałby tworzyć Terakotowej Armii, złożonej z figur żołnierzy naturalnej wielkości. Miała zapewnić mu bezpieczeństwo w przyszłym życiu. A British Museum nie przygotowywałoby się teraz do najbardziej niezwykłej wystawy od czasu wystawienia czterdzieści lat temu znalezisk z grobowca Tutenchamona.

źródło: onet.pl Qin Shi Huangdi był władcą z ogromnym ego, ogarniętym obsesją życia, którego dokonania przetrwały wieki
Gdyby na pierwszego cesarza Chin nie czyhało tylu płatnych zabójców, ten paranoiczny megaloman nie musiałby tworzyć Terakotowej Armii, złożonej z figur żołnierzy naturalnej wielkości. Miała zapewnić mu bezpieczeństwo w przyszłym życiu. A British Museum nie przygotowywałoby się teraz do najbardziej niezwykłej wystawy od czasu wystawienia czterdzieści lat temu znalezisk z grobowca Tutenchamona.
Naukowcy od dawna toczą spory, czy podczas swoich stosunkowo krótkich rządów 2 200 lat temu Qin Shi Huangdi odegrał rolę jednoczącą czy destrukcyjną. Z punktu widzenia ludzi Zachodu główną przyczyną jego nieprzemijającej sławy jest niezwykła armia wojowników sporządzona z wypalanej gliny, powstała jeszcze przed narodzinami Chrystusa. W Chinach uznaje się go za wielką postać historyczną, kogoś na miarę Alfreda Wielkiego (jeden z pierwszych królów Anglii, który zjednoczył kraj i uznawany jest za twórcę państwowości Anglii – przyp. Onet) i Napoleona w jednym. Jego tytuł "Qin" (czyt. "czin") dał początek współcześnie używanej nazwie "Chiny".
Zdołał zjednoczyć wiele małych, wojujących ze sobą państewek i stworzył z nich sprawny, scentralizowany system. Wymusił posługiwanie się jednym językiem, narzucił jednolite prawo. To on zaczął budowę chińskiego Wielkiego Muru. Monety bite za jego panowania – okrągłe, z kwadratowym otworem w środku – posłużyły za wzór dla wszystkich chińskich monet aż do lat pięćdziesiątych XX wieku.

Niewielu władców w historii miało aż tak wielki wpływ na kształt swoich państw w ciągu wieków. Jak pisze Frances Wood w książce "The First Emperor of China" ("Pierwszy cesarz Chin"), najtrwalszym dziedzictwem pozostaje… trwająca od 2 tysięcy lat chińska biurokracja – "…największa na świecie, składająca się z ludzi wykształconych, mająca wpływ nawet na najprostszych wieśniaków".

Ciało pierwszego cesarza do dziś spoczywa w ogromnym mauzoleum nieopodal miasta Xi’an. Złożono go do grobu razem z konkubinami i z 700 tysiącami robotników, którzy wznieśli grobowiec i najprawdopodobniej zostali zabici, aby nie mogli zdradzić nikomu jego położenia. Rozmiary mauzoleum – ma niemal 5 kilometrów szerokości – wyszły na jaw dopiero w 1974 r., kiedy grupka wieśniaków kopiąc studnie najpierw trafiła na kawałki terakoty, a potem na całą podziemną komnatę. Jak się później okazało, było to pierwsze z czterech miejsc, w których odnaleziono gliniane figury, częściowo zniszczone przez zawalone sklepienie i drobiazgowo później odtworzone. Jak dotąd odkopano niecały 1 proc. całego obiektu.

Dźwięk kilofów i odkrycie 1 900 glinianych żołnierzy musiały zakłócić spokój pochowanego tam cesarza. Podobnie jak Saddam Husajn, za życia rzadko przebywał on dłużej w jednym miejscu – co wieczór słudzy przenosili go, by mógł spędzić noc w innym budynku na terenie kompleksu pałaców. Aby zmylić ludzi pragnących jego śmierci, cesarz zatrudniał nawet sobowtórów.

Możliwość morderstwa była nie do pogodzenia z obsesją wiecznego życia. Obsesją, która skłoniła go do zorganizowania ogromnej wyprawy: tysiące ludzi wyruszyło na pokładach statków na poszukiwania legendarnego eliksiru życia z równie legendarnej góry Penglai. Kiedy żaden z nich nie powrócił – czemu trudno się dziwić, zważywszy, że niepowodzenie równało się egzekucji – cesarz wysłał kolejną ekspedycję. Ta składała się z trzech mężczyzn, którzy oczywiście także eliksiru nie znaleźli, a po powrocie tłumaczyli nieprzekonująco, że gigantyczna ryba wystraszyła ich i zmusiła do powrotu. Władca natychmiast wyruszył, by zabić potwora za pomocą wielostrzałowej kuszy – ale eliksiru nadal nie miał.

Na szczęście mógł się bez niego obyć, bo zdobył inny skarb: pigułki dające nieśmiertelność. W ich skład wchodziła między innymi rtęć – jak zapewnił go nadworny alchemik, miała ona takie same właściwości jak substancje używane do uzyskiwania złota. Siła rtęci okazała się dla cesarza zgubna. Dynastia, która według jego słów miała istnieć 10 tysięcy lat, w rzeczywistości przetrwała nieco ponad dekadę (od 221 do 210 r. p.n.e.).

Po śmierci cesarza historycy z dynastii Han, kolejnej, która objęła władzę, postarali się, aby także pamięć o nim została "zamordowana". Oczerniano go na wiele sposobów, tworząc przerażające historie o jego panowaniu – jak ta, w której kazał najpierw pogrzebać żywcem, a następnie pozbawić głów 460 uczonych. Prześladowanie intelektualistów sprawiło, że z dużą sympatią wyrażał się o nim Mao Zedong, założyciel Chińskiej Republiki Ludowej. Mawiał: "On pogrzebał żywcem 460 uczonych, my pogrzebaliśmy 46 tysięcy!".

Poza walką z konfucjanizmem (nakazał między innymi palić klasyczne teksty, bo uznał je za obraźliwe), pierwszy cesarz zasłynął także z bezlitosnego eliminowania pokonanych armii: na jego polecenie wymordowano setki tysięcy ludzi. Wielokrotnie więcej zginęło lub umarło z wycieńczenia w czasie budowy Wielkiego Muru – konstrukcji z wysuszonej gliny, łączącej istniejące fragmenty umocnień, która poprzedziła kamienny mur budowany za rządów dynastii Ming.

Jak każdy tyran, wydawał także rozkazy pozornie absurdalne. Nakazał na przykład, aby podstawowym kolorem "strojów, flag i proporców" był czarny, a podstawową cyfrą – "6". Była w tym swoista logika: kolor czarny i szóstka w filozofii chińskiej wiążą się z wodą, ulubionym żywiołem władcy. W efekcie oficjalne nakrycia głowy miały sześć "cali" długości, powozy – sześć "stóp" szerokości, jeden krok składał się z sześciu "stóp", a powozy władcy były zaprzężone w sześć koni.

Nie uchroniło to cesarza od śmieszności. Jeden z jego późniejszych dowódców po pierwszym spotkaniu z przyszłym władcą zanotował: "Król Qin ma nos osy, oczy jak szparki, pierś kurczaka i głos szakala." A o jego charakterze napisał: "Jest bezlitosny, ma serce tygrysa lub wilka".

Qin Shi Huangdi był uznawany za bękarta. Urodził się w 259 roku p.n.e. jako Ying Zheng, syn Zichu, księcia i późniejszego króla państwa Qin, który został wysłany za granicę jako zakładnik mający gwarantować pokój. W czasie pobytu na obczyźnie Zichu zaprzyjaźnił się z pewnym kupcem i zakochał w jednej z jego konkubin, z którą też się ożenił. Później mówiono, że konkubina była już wówczas w ciąży, a Zheng nie był potomkiem księcia, lecz synem kupca.

W tym czasie Chiny były podzielone na sześć nieustannie walczących ze sobą państw – wszystkie pozostałe zostały już podbite lub włączone do istniejących. Choć uważane za państwo "barbarzyńskie", Qin od ponad stu lat było już rozwinięte i przeżywało czas postępu. Feudalne rządy lokalnych wielmożów zostały zniesione przez władzę centralną, która zaprowadziła jednorodny dla wszystkich system prawny. Zheng w wieku 13 lat wstąpił na tron (faktycznie rządził wówczas regent), a kiedy w wieku 21 lat zdobył rzeczywistą władzę (poprzez przewrót pałacowy), miał już funkcjonujący model państwa, który w przyszłości przeniósł na całe imperium.

Nieustannie atakując i pokonując kolejne feudalne państwa za pomocą swojej znakomitej jazdy, w końcu – w roku 221 p.n.e. – zdobył władzę w całych Chinach. Zlikwidował system feudalny, podzielił imperium na 36 prowincji rządzonych przez cywilnych gubernatorów i wojsko, nadzorowanych przez cesarskich inspektorów.

Jego najważniejsze reformy polegały jednak na ujednoliceniu pisma, miar i wag: ustalił nawet jednolitą dla całego państwa szerokość osi wozów, dzięki czemu każdy gładko i sprawnie toczył się po koleinach na bitych drogach. Budowa sieci nowych dróg i kanałów usprawniła transport i handel, a także umożliwiła sprawne przemieszczanie się wojsk pomiędzy prowincjami.

Bojąc się rebelii cesarz rozkazał, aby "cała broń została przywieziona do stolicy, gdzie zostanie przetopiona i zamieniona w brązowe dzwony i dwie brązowe figury olbrzymów". Zmuszał także wielmożów z innych prowincji, aby przeprowadzali się do nowej stolicy w Xianyang, niedaleko dzisiejszego Xi’an.

Jego reputacja okrutnika i coraz bardziej ekstrawaganckie pomysły sprawiły, że ludzie rzeczywiście zaczęli szemrać o buncie. Tymczasem w stolicy rozpoczęły się ogromne prace – budowano pałace, cesarską świątynię i ogromny grobowiec. Potężne, usypane z ziemi wzgórze pokryto podobno stopioną miedzią. Chroniły je potężne kusze, ustawione tak, aby zastrzelić każdego, kto próbowałby dostać się do środka.

Sima Qian, chiński historyk piszący swoje dzieła niecałe 100 lat po śmierci władcy, twierdził, że w grobowcu znajdują się drogie kamienie, mapa niebios z gwiazdami zaznaczonymi za pomocą pereł, a także mapa Chin z rzekami i morzami z płynnej rtęci.

Na temat śmierci cesarza krążyły różne teorie. Umarł w czasie wizytowania prowincji na wschodzie Chin, około dwóch miesięcy drogi od stolicy. Obawiając się, że wiadomość ta może wywołać bunt niechętnych cesarzowi ludzi, jego premier Li Si zdołał utrzymać tajemnicę – udawał nawet, że codziennie spotyka się z władcą i rozmawia z nim w jego wozie. Aby nikt nie zwracał uwagi na zapach rozkładającego się ciała, Li Si nakazał, by przed i za cesarskim pojazdem jechały wozy wypełnione rybami.

Według jednej z wersji cesarz przed śmiercią zdążył jeszcze napisać list do najstarszego syna, wyznaczając go na swego następcę. Jednak premier miał inne plany: nakłonił najstarszego syna do popełnienia samobójstwa, a na tronie osadził Huhai, osiemnastego syna władcy.

Huhai okazał się władcą słabym i niekompetentnym – jego nieudolne rządy doprowadziły do buntu. Zginął cztery lata później, do tego czasu zdążył zaprzepaścić dużą część osiągnięć swego ojca, a dynastię Qin uwikłać w liczne konflikty.

Pierwszy cesarz Chin, przez wiele lat piętnowany jako masowy morderca i niszczyciel książek, mógłby dziś pocieszać się przynajmniej jednym osiągnięciem. Jego podróżująca po całym świecie armia glinianych wojowników pełni teraz rolę ambasadora chińskiego imperium z przeszłości, a jednocześnie przygotowuje świat na przyszłoroczne igrzyska olimpijskie w Pekinie. Nawet wiele lat po śmierci Qin Shi Huangdi wzbudza na całym świecie podziw i respekt.

Wśród 120 olśniewających skarbów, jakie Chiny wypożyczyły Wielkiej Brytanii, od 13 września w Londynie będzie można obejrzeć kilkunastu wojowników, akrobatę, siłacza, rydwan z końmi i wykonane z brązu ptaki, które miały umilać cesarzowi życie na tamtym świecie. Choć wystawa jeszcze się nie zaczęła, już ustanowiono rekord: w przedsprzedaży rozeszło się niemal 60 tysięcy biletów.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
Joomla Templates by Joomlashack