Warning: include_once(/www/hist_www/www/portal/includes/phpmailer/mailer.php) [function.include-once]: failed to open stream: No such file or directory in /www/hist_www/www/portal/index.php(1) : eval()'d code on line 1

Warning: include_once() [function.include]: Failed opening '/www/hist_www/www/portal/includes/phpmailer/mailer.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/php-5.2/lib/php') in /www/hist_www/www/portal/index.php(1) : eval()'d code on line 1
Historicus - Twój Portal Historyczny - Zagadki Kolumba

Twój Portal Historyczny

Twój Portal Historyczny

Szukaj w Portalu i Forum

Ostatnio na Forum

Użytkownik






Nie pamiętasz hasła?

Imieniny

18 Maja 2012
Piątek
Imieniny obchodzą:
Aleksander,
Aleksandra, Alicja,
Edwin, Eryk, Eryka,
Feliks, Irina,
Liboriusz, Myślibor,
Wenancjusz
Do końca roku zostało 228 dni.

Gościmy

Odwiedza nas 23 gości
Zagadki Kolumba Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Ra   
20 maja tego roku mija 500 lat od śmierci Kolumba
W historii słynnego żeglarza aż roi się od niewiadomych. Pewne jest tylko to, że odkrywca Ameryki odznaczał się wielką ciekawością świata i pasją podróżnika. A swoją wyprawę za ocean zaplanował intuicyjnie, ale z wielką precyzją.
Choć 20 maja tego roku mija 500 lat od jego śmierci, uczeni nadal debatują nad tym, kim naprawdę był Krzysztof Kolumb. Aż do początku XIX wieku, epoki triumfującego romantyzmu i nacjonalizmu, nie mówiło się wiele o tym słynnym dziś podróżniku. Dopiero przed 150 laty zaczęto nazywać go „odkrywcą Ameryki”, mimo że to określenie rozmija się z rzeczywistością.

źródło: onet.pl. 20 maja tego roku mija 500 lat od śmierci Kolumba
W historii słynnego żeglarza aż roi się od niewiadomych. Pewne jest tylko to, że odkrywca Ameryki odznaczał się wielką ciekawością świata i pasją podróżnika. A swoją wyprawę za ocean zaplanował intuicyjnie, ale z wielką precyzją.
Choć 20 maja tego roku mija 500 lat od jego śmierci, uczeni nadal debatują nad tym, kim naprawdę był Krzysztof Kolumb. Aż do początku XIX wieku, epoki triumfującego romantyzmu i nacjonalizmu, nie mówiło się wiele o tym słynnym dziś podróżniku. Dopiero przed 150 laty zaczęto nazywać go „odkrywcą Ameryki”, mimo że to określenie rozmija się z rzeczywistością.

Kolumb już za życia był postacią wzbudzającą liczne kontrowersje i nie inaczej miało być po jego śmierci. Problematyczne jest nawet miejsce jego pochówku. Początkowo ciało podróżnika zostało złożone w grobowcu w Valladolid, skąd po trzech latach zabrano je na sewilską wyspę Cartuja. Podobno sam zmarły chciał spocząć w katedrze w Santo Domingo na Dominikanie i temu życzeniu uczyniono zadość w 1544 roku. Z przyczyn politycznych w 1795 roku tamtejszy arcybiskup przeniósł całe wyposażenie świątyni, w tym prochy Kolumba, do katedry w Hawanie. Jednak w 1877 roku, podczas remontu dominikańskiego kościoła, natrafiono na jeszcze jedną urnę: napis na niej głosił, że tu właśnie spoczywają prochy słynnego admirała. Po utracie Kuby w 1898 roku Hiszpanie przewieźli szczątki Kolumba z Hawany do Sewilli. Badania DNA wykażą, czy to właśnie tam spoczywają prochy wielkiego podróżnika.

Najprawdopodobniej szczątki Kolumba znajdują się w obydwu urnach, gdyż przeniesienie ich do Hawany odbywało się w ogromnym pośpiechu. Z Santo Domingo kości rozesłano do Watykanu, Pawii i Caracas. Udokumentowano tylko, że Kolumb zmarł 20 maja 1506 roku w Valladolid i pochowano go w kaplicy Luisa de Cerdy w klasztorze św. Franciszka. Budynek został zburzony w 1837 roku i jak twierdzą eksperci, mieścił się na dzisiejszym Plaza de la Constitución, nieopodal centrum handlowego.

Słynny żeglarz chciał dotrzeć do Azji żeglując na zachód, gdyż założył, że będzie to najkrótsza droga do bogactw Chin i Moluków. Jaką wiedzą dysponował genueński żeglarz i skąd ją czerpał? Nie miał oczywiście pojęcia o istnieniu nowego, nieznanego dotąd kontynentu. Kontynentu, dodajmy, który nigdy nie został nazwany jego nazwiskiem, ale wziął swe imię od innego, dużo skromniejszego żeglarza pływającego w służbie Hiszpanii – Ameriga Vespucciego. Wiadomości, jakimi dysponował Kolumb, pochodziły najpewniej od jego teścia Diega Perestrello, marynarza mieszkającego w Portugalii. Po jego śmierci Genueńczyk odziedziczył obszerną dokumentację. Istnieje też inna, nieco bardziej fantastyczna teoria. Głosi ona, że jakiś śmiałek już wcześniej przepłynął Atlantyk, a zaraz po powrocie zmarł, ale przed śmiercią zdążył opowiedzieć o swym wyczynie Kolumbowi.

Hiszpański historyk Juan Eslava Galán zauważa w jednej ze swoich książek, że choć plan podróży Kolumba nie opierał się na naukowych przesłankach i aż roił się od błędów, odkrywca wykazał się niesamowitym instynktem: właściwie ocenił odległość, na jakiej znajdował się nieznany ląd oraz trafnie wybrał trasę, by do niego dotrzeć.

Jak twierdzi Peter Watson w książce „Ideas: A History of Thought and Invention”, współczesnym ludziom obce jest średniowieczne doświadczenie nieznanego (być może za wyjątkiem badaczy kosmosu). Zdaniem tego autora Kolumb szczycił się czymś, co w epoce między średniowieczem a renesansem ceniono bardzo wysoko: był żądny wiedzy i nowych doświadczeń.

Próbowano umniejszyć jego zasługi, argumentując, iż prędzej czy później ktoś inny musiałby „odkryć Amerykę”. Jednak, jak mówi brytyjski historyk Hugh Thomas, to co dziś wydaje się nieuniknione, dawniej nie było nawet prawdopodobne. Wystarczy prześledzić, jak projekt Kolumba odrzucany był przez wszystkie europejskie dwory, aż do chwili, gdy hiszpańscy Królowie Katoliccy po kilku latach namysłu zdecydowali się zaufać żeglarzowi. Powszechnie uważano, że pomysł Kolumba jest po prostu szalony. (…)

Na tym nie kończą się zagadki. Przepłynąwszy Atlantyk, Kolumb dotarł do archipelagu Bahama, stanowiącego w jego przekonaniu przedsionek Azji. Ale do dziś nie wiadomo, na której z wysp podróżnik postawił stopę w październiku 1492 roku. To wydarzenie upamiętniają dziś aż cztery różne pomniki.

Od lat między miastami i państwami toczy się spór o to, skąd pochodził słynny odkrywca. Choć ta kwestia wydaje się ostatecznie rozstrzygnięta. Kolumb urodził się około 1451 roku w Genui i był synem tkacza. Prawdą jest również to, że lepiej niż po włosku mówił po hiszpańsku i po łacinie. Ale tu można znaleźć uzasadnienie: genueńczycy posługiwali się dialektem mającym niewiele wspólnego z włoskim językiem literackim.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
Joomla Templates by Joomlashack