|
Średniowiecze
to czas fanatyzmu religijnego, okres w którym ludzie dążyli
do rozkrzewienia wiary chrześcijańskiej za wszelką cenę na cały
kontynent europejski, a także poza niego, między innymi na tereny
Ziemi Świętej. Najczęstszym sposobem nawracania ludności
pogańskiej było „nawracanie mieczem”, jednak podejmowano także
pokojowe próby, czyli misje chrystianizacyjne, np. misja
świętego Wojciecha. W tej pracy postaram się opisać je i
przybliżyć działania podejmowane we wszystkich sposobach
nawracania na chrześcijaństwo oraz omówić w skrócie
politykę chrystianizacyjną podejmowaną przez wybrane przeze mnie
państwa europejskie.
Państwa,
które dobrowolnie przyjęły chrześcijaństwo, na przykład
Polska czy Księstwo Kijowskie, uniknęły najazdów w imię
idei chrześcijańskich. Jednocześnie fakt ten odbierał ościennym
państwom sąsiednim pretekstu do najazdu w przyszłości. Władcy,
którzy przyjęli chrzest, sprowadzali na swoje ziemie
duchownych z zagranicy, którzy w warunkach pokojowych
docierali do ludności. Znaczna część państw Europy
środkowo-wschodniej przyjęła chrzest dobrowolnie, otwierając swój
na wpływ misjonarzy i przyjmując chrzest, jednak istniały także
takie, które zostały zmuszone do przyjęcia chrześcijaństwa
pod wpływem innego państwa, np. Chorwacja czy Czechy.
Średniowiecze
to również epoka krucjat mających na celu przywrócenie
Ziemi Świętej pod wpływy europejskie. Pierwsza, zorganizowana w
1096 roku zakończyła się powodzeniem i opanowaniem przez
krzyżowców Jerozolimy. Krzyżowcy dopuszczali się licznych
mordów na mieszkańcach zdobytych miast, ponieważ wierzyli,
że zabicie Saracena to czyn chwalebny i miły Bogu. Oczywiście
robili to w imię krzewienia wiary chrześcijańskiej.
Idea
krucjat nie odnosiła się jedynie do krajów Lewantu.
Rekonkwista hiszpańska również zyskała miano krucjaty,
prowadzona była jednak bardzo długo, ze zmiennym skutkiem aż do
roku 1492 kiedy to Maurowie ostatecznie zostali podbici przez
królestwo Hiszpanii. W tym długotrwałym konflikcie śmierć
poniosło bardzo wielu muzułmanów.
Ziemie
słowiańskie i bałtyjskie od zamierzchłych czasów były
celem ekspansji niemieckiej. Niemcy nie byli zwolennikami pokojowego
nawracania, używali metod mniej wyrafinowanych. Podczas
chrystianizacji częściej używali miecza niż znaku krzyża. Być
może właśnie to wywołało w ludach zamieszkujących tereny
niemieckiej ekspansji silną niechęć do kultury uniwersalistycznej
Europy oraz religii chrześcijańskiej. Niemcy na podbitych przez
siebie terytoriach prowadzili bezwzględną politykę wobec rdzennej
ludności, zazwyczaj trwającej w pogaństwie. Jako idealny przykład
może posłużyć tu Zakon Krzyżacki. Rdzenna ludność pruska, o
ile trwała w pogaństwie, pozbawiana zostawała wszelkich praw i
przywilejów, jednakże kiedy przyjmowała chrześcijaństwo,
stawiani byli prawie na równi z ludnością niemiecką.
Przypadki te były jednak rzadkie i przywileje i szlachectwo
otrzymywały jedynie jednostki całkowicie posłuszne władzy
centralnej. Również ludem podbitym przez Niemców z
powodów wiary były zachodniosłowiańskie plemiona serbskie,
wieleckie i obodryckie. Pierwszy raz kraje te znalazły się w
strefie wpływów niemieckich na początku X wieku, potem
kilkakrotnie z pod nich się wyzwalały. Związek Wielecki
ostatecznie przestał istnieć w 1147 roku po ostatecznym podbiciu go
przez Rzeszę. Plemiona łużyckie jako że były nieliczne, nie były
w stanie skutecznie przeciwstawić się naporowi Niemców i
dość szybko im uległy. Inaczej było w przypadku Obodrytów
i Wieletów. Plemiona te były liczne i były w stanie
skutecznie przeciwstawić się naporowi Cesarstwa, a co za tym idzie,
jego ideom chrystianizacyjnym. Jednak bezwzględność i konsekwencja
przyczyniły się w końcu do ochrzczenia wielu Wieletów.
Niestety wiązało się to z upadkiem ich dość bogatej kultury i
całkowitym wynarodowieniem.
Trzeba
jednak zauważyć, że zbrojny sposób nawracania wywodzi się
z czasów Karola Wielkiego i przez niego został
zapoczątkowany. On jako pierwszy monarcha kazał przyjmować
ujarzmionym przez siebie ludom pod groźbą kary śmierci chrzest.
Metoda ta została oceniona pozytywnie i praktykowana przez liczne
europejskie kraje, na przykład Niemcy, Hiszpanię, a w pewnym
stopniu nawet Polskę między innymi za panowania Bolesława III.
Mimo że metoda ta była niezwykle popularna i często stosowana,
budziła ona jedynie niechęć i opór w ten sposób
nawracanej ludności, przyczyniając się niejednokrotnie do
niezadowolenia i buntów ludności. Przykładem może być
Pomorze, które oderwało się od Polski na ponad sto lat i
przez cały ten okres trwało w pogaństwie. Dopiero twarda postawa
polskiego księcia, na którego zapewne duży wpływ miał
zwolennik chrystianizacji Gall Anonim zdołał położyć temu kres.
Jednakże
oprócz tych niejednokrotnie brutalnych prób narzucenia
religii uniwersalistycznej Europy istniały także inne sposoby
krzewienia wiary wśród ludów pogańskich i
innowierców. Najbardziej wśród nich rozpowszechnionym
były misje chrystianizacyjne podejmowane przez duchownych. Udawali
się oni do pogańskiego kraju, by słowem i przykładem nakłonić
ludzi do przyjęcia chrześcijaństwa. Na podobnych zasadach
nawracano ludność w krajach dopiero co nawróconych.
Sprowadzano duchownych którzy w miarę możliwości
przybliżali mieszkańcom nową wiarę. Był to jednak proces bardzo
złożony i długotrwały, w Polsce pogaństwo utrzymywało się
jeszcze w XIII, XIV wieku, a niektóre obrzędy, wierzenia, czy
przesądy istnieją w naszej kulturze do dziś.
Najsłynniejszym
polskim misjonarzem jest pierwszy polski święty i patron naszego
kraju, święty Wojciech. Jednak nasza historia zna ich więcej,
choćby misjonarza pomorskiego Ottona z Bambergu. Polacy od początku
przejawiali tolerancję pod względem religijnym i nie byli
zwolennikami nawracania ludności przemocą. Dość jaskrawym
wyjątkiem jest tu Bolesław Krzywousty, jednak żył on w czasach,
kiedy idea zbrojnych krucjat była szeroko rozpowszechniona. Co
prawda Polacy starali się podporządkować sobie Prusy, jednak mało
kto dokonywał tego orężem. Pierwszą wyprawę chrystianizacyjną
na ziemie pruskie zainicjował Bolesław I, potem było ich jeszcze
kilka. Skutkiem tego było nawrócenie wielu Prusów z
Pomezanii, jednak zostali oni wymordowani przez swych pobratymców
pozostających w pogaństwie. Potem przybyli krzyżacy i kultura
pruska praktycznie przestała istnieć a wpływy polskie w tym
regionie spadły do zera.
Kraje
pogańskie takie jak Prusy czy Związek Wielecki bardzo długo i z
wielkim fanatyzmem i zaciętością przeciwstawiali się narzucaniu
innej wiary, nawet drogą pokojową. Toteż wiele pokojowych misji
chrystianizacyjnych kończyło się niepowodzeniem, a nawet śmiercią
misjonarzy. Jednakże w razie powodzenia misji, jak było na przykład
w przypadku Ottona z Bambergu, misja mogła przynieść znacznie
większe korzyści niż militarny sposób znacznie częściej
stosowany. Jednak w przypadku silnego oporu miejscowej pogańskiej
ludności było to jedyny według ówczesnych ludzi możliwy
sposób nawrócenia. Możliwości pozostawienia pogan
przy ich własnych wierzeniach nie widzieli, gdyż było to sprzeczne
z istniejącymi w tym czasie przekonaniami i ideami oraz filozofią.
Podsumowując zebrane przeze mnie informacje na temat metod
chrystianizacji innowierców w średniowieczu, stwierdzam, iż
średniowiecze znało trzy, a właściwie dwie ponieważ dwie z nich
opierają się na praktycznie tych samych zasadach, metody krzewienia
wiary w Boga. Pierwszy z nich został zapoczątkowany przez Karola
Wielkiego i polegał na bezwzględnym niszczeniu kultur pogańskich,
zbrojnych wyprawach na te ziemie, zajmowania ich w imię wiary. Był
to sposób niezwykle krwawy, przynoszący wiele ofiar, jednakże
bardzo powszechny. Drugim sposobem chrystianizacji pogańskich
narodów były pokojowe wysłannictwa, w których brali
udział misjonarze. Ich zadaniem było przybliżenie wiary
katolickiej ludziom trwającym w pogaństwie i nakłonienie ich do
przyjęcia chrztu. Bliźniaczą metodą tego sposobu była
chrystianizacja kraju, który dobrowolnie przyjął
chrześcijaństwo. Do kraju takiego sprowadzano duchownych na
potrzeby krzewienia wśród ludu nowej wiary, proces ten był
długotrwały, lecz przynosił pożądane efekty. Tak więc
średniowiecze to okres który w którym ludzie nie
tolerowali ludzi wyznających inne religie, starali się za wszelką
cenę wpoić im religię chrześcijańską, posługując się przy
tym albo mieczem albo słowem bożym. Ludzie średniowieczni to
ludzie na ogół pozbawieni jakichkolwiek przejawów
tolerancji religijnej. Z ich rąk ginęli wszyscy innowiercy, na
wschodzie poganie, w krajach Lewantu muzułmanie, a w Hiszpanii obok
muzułman także żydzi.
|