Warning: include_once(/www/hist_www/www/portal/includes/phpmailer/mailer.php) [function.include-once]: failed to open stream: No such file or directory in /www/hist_www/www/portal/index.php(1) : eval()'d code on line 1

Warning: include_once() [function.include]: Failed opening '/www/hist_www/www/portal/includes/phpmailer/mailer.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/php-5.2/lib/php') in /www/hist_www/www/portal/index.php(1) : eval()'d code on line 1
Historicus - Twój Portal Historyczny - Proces Scipio Asiaticusa

Twój Portal Historyczny

Twój Portal Historyczny

Szukaj w Portalu i Forum

Ostatnio na Forum

Użytkownik






Nie pamiętasz hasła?

Imieniny

18 Maja 2012
Piątek
Imieniny obchodzą:
Aleksander,
Aleksandra, Alicja,
Edwin, Eryk, Eryka,
Feliks, Irina,
Liboriusz, Myślibor,
Wenancjusz
Do końca roku zostało 228 dni.

Gościmy

Odwiedza nas 23 gości
Strona Główna arrow Prace arrow Starożytność arrow Proces Scipio Asiaticusa
Proces Scipio Asiaticusa Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Anna Rajczak   

Temat: Proces Scipio Asiaticusa



WPROWADZENIE

 

Celem niniejszej pracy jest segregacja istniejących już opracowań oraz interpretacja źródeł dotyczących istoty procesu Luciusa Corneliusa Scipio Asiaticusa.

Pomimo niedostatku źródeł i swoistej jednostronności historyków zajmujących się epoką Rzymu republikańskiego, postaram się określić rzeczywistą przyczynę procesu. Swoją pracę zamierzam podporządkować pewnej tezie wiodącej, mianowicie: Scipio Asiaticus stał się niemym świadkiem tragedii, mimo, iż teoretycznie zajmował kluczowe miejsce w procesie, to w istocie niewiele do niego wnosił. W praktyce oskarżono brata Luciusa- Scipio Africanusa. Człowieka, który stał się poniekąd symbolem rzymskiej dominacji nad światem śródziemnomorskim. Wzajemne waśnie i spory doprowadziły do wycofania się z życia politycznego Africanusa, a w rezultacie do jego przedwczesnej śmierci w roku 183 (?).


ROZDZIAŁ I

 

Scipio Asiaticus wywodził się w prostej linii z gens Cornelia; jego ojciec Publius Cornelius Scipio pełnił funkcję prokonsula oraz dowodził nieudanej wyprawie Rzymian na Hiszpanię w 218 r. Dalsze poczynania również nie przyniosły mu chwały; przegrana w bitwach pod Ticinus i Trebią wywołała walki pomiędzy ugrupowaniami politycznymi w Rzymie (summa summarum do głosu doszli demokraci) oraz wybuch powszechnego powstania plemion celtyckich w północnej Italii. 1 Zdecydowanie korzystniej wypada, w tym zestawieniu, Scipio Africanus. Starszy brat Luciusa przeszedł do historii, jako pogromca Hannibala. W swojej pracy, niejednokrotnie będę przywoływać postać Africanusa, stąd owa, lakoniczna forma wstępu. Teraz kilka słów o samym Asiaticusie.

Urodził się w latach 20, III w. p.n.e., zmarł, po roku 183. Pełnił służbę wojskową w Hiszpanii (pod dowództwem swego brata), a w 208 r. wziął szturmem miasto Oringis.2

Wspinał się poprzez kolejne szczeble drabiny, zwanej potocznie cursus honorum; początkowo przyjął godność edyla, w 193 r. został pretorem na Sycylii, w końcu doczekał się objęcia urzędu konsula w 190 r. wspólnie z Gaiusem Laeliusem.3 Senat nie był przekonany, co do jego zdolności przywódczych; dzięki wstawiennictwu P. Corneliusa otrzymał prowincję grecką i poprowadził wyprawę wojenną przeciwko Antiochowi III Seleucydzie.4

W 190 r. rozegrała się jedna z najważniejszych batalii w dziejach świata- bitwa pod Magnezją . 5 Scipio, pomimo rażącej przewagi przeciwnika odniósł sukces (przede wszystkim strategiczny)6 i kilka miesięcy później wkroczył triumfalnie do Rzymu, obierając przydomek- Asiaticus. Niestety, tuż po powrocie do miasta, oskarżono go o sprzeniewierzenie pieniędzy otrzymanych od Antiocha w ramach odszkodowania i konszachty z seleucydzkim władcą.

W 187 r. Marcus Porcius Cato nakłonił Quintusa Petilliusa i Quintusa Petilliusa Spurinusa do zainterpelowania w Senacie Luciusa Publiusa Scipio o kwotę 500 talentów.

Jedynym słusznym motywem, wszczęcia postępowania, zdaje się być osobista niechęć Kato Starszego do brata Luciusa, Scipio Africanusa.7 Przyczyn owej wrogości należy doszukiwać się w wewnętrznym rozwarstwieniu rzymskiej warstwy nobilitas. Część konserwatywna senatorów z Porciusem Cato na czele , przekonana, iż tradycyjne rzymskie mores stanowią fundament Republiki, sprzeciwiała się górującej pozycji Scypionów, (zwłaszcza Scipio Africanusa), ich popieraniu filhellenizmu i nowości kulturowych wywołujących zmiany w światopoglądzie Rzymian.8 Przywiązanie do republikańskich cnót oraz rzymskiej tradycji zapewniło Marcusowi Cato, przydomek Cenzor.9 Niegasnąca była jego nienawiść wobec Greków.10W okresie pełnienia urzędu cenzora jego surowość graniczyła niekiedy ze śmiesznością. Pewnego razu skreślił za niegodziwość jakiegoś senatora, który pocałował żonę w obecności córki; podobnie postąpił z ekwitą, który w jego mniemaniu był za stary aby sprawować urząd; innego nieszczęśnika, zdeprecjonował, z racji jego nieprzyjemnego usposobienia.

Dodatkowym bodźcem dla rodzących się nastrojów opozycyjnych, stało się publiczne wystąpienie pogromcy Hannibala i oskarżenia Cato Starszego dotyczące domniemanej współpracy Publiusa z Antiochem. Senator wypomniał Africanusowi jego dyktatorskie skłonności oraz chęć ukazania, iż podporą całego imperium jest jedna osoba.11 Cato nie mógł również pojąć, jakim sposobem udało się, Africanusowi, oswobodzić syna bez wpłaty okupu na rzecz Antiocha.12 Ów kalumnie i imputacje doprowadziły do wycofania się z życia politycznego, Publiusa. Wódz wyjechał z Rzymu i udał się do swojej posiadłości w Liternum, na wybrzeżu Kampanii, koło Neapolu. Dawniej uwielbiany, teraz opuszczony, przebywał tam aż do swojej śmierci, skądinąd przedwczesnej (przyczyny śmierci Publiusa nie są nam znane, jednakże historycy wiążą fakt zgonu z wytoczeniem mu procesu w roku 183 {?}). 13

 

ROZDZIAŁ II

Zagadnienie związane z przebiegiem i formalnym charakterem procesu jest na tyle istotne, że postanowiłam poświęcić temu cały rozdział mojej pracy. Jak już wyżej wspomniałam w 187 r. dwaj trybunowie, za namową Marcusa Porciusa , zainterpelowali w Senacie Luciusa Scipio o sumę 500 talentów, którą zatrzymał z pierwszej zaliczki wpłaconej przez króla Antiocha , gdyż w innym wypadku nie byłby w stanie wypłacić żołdu swojemu wojsku. Scipio Africanus świadom, że atak ten był w istocie wymierzony przeciwko niemu, wkroczył w tę sprawę i z pogardą podarł rejestry rachunkowe Luciusa, dając tym samym do zrozumienia, iż jego brat nie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności.14 Nie zmienia to jednak faktu, iż Africanus bardziej zaszkodził bratu, aniżeli mu pomógł. Owe rejestry rachunkowe stanowiły jedyną, pewną dokumentację wszelkich operacji finansowych, które miały miejsce w czasie wojny z Antiochem. Zniszczenie ich spowodowało utratę niezaprzeczalnego dowodu niewinności Asiaticusa. „Niedźwiedzia przysługa” niespełnionego dowódcy spowodowała, iż proces Luciusa Scipio był w dużej mierze (jeżeli nie w całości) oparty na materiał poszlakowych.

Z formalnego punktu widzenia chodziło o rozstrzygnięcie kwestii, czy pieniądze te stanowiły zdobycz wojenną (praeda), którą wódz mógł swobodnie dysponować, czy były to fundusze państwowe. Nie zmienia to faktu, iż układ pokojowy z Antiochem przyniósł Republice niebotyczną wręcz kwotę odszkodowania: 12 000 talentów oraz 40 000 modius pszenicy, nie wspominając o kontrybucji na rzecz Eumenesa… Roszczenia Senatorów były w dużej mierze bezzasadne; akt oskarżenia Luciusa został sprokurowany, a cały proces można uznać za jedną, wielką mistyfikację.

W 183 roku, tuż po śmierci Publiusa, wzrosła śmiałość przeciwników [Scypionów], a ich przywódcą był Marcus Cato15. Ocenę natężenia wrogości Porciusa trafnie ilustruje jego postawa wobec Asiaticusa, w momencie zgłoszenia przez niego kandydatury do pełnienia cenzury w 184 r. Scipio zaznał publicznego upokorzenia, w chwili, gdy Porcius pozbawił go konia, w czasie przeglądu equites. Nie można wyobrazić sobie większej hańby dla ekwity.


Przywódcy republikańscy domagali się śledztwa w sprawie defraudacji odszkodowania podjętego od Antiocha III oraz zadośćuczynienia, które zostało narzucone Etolom. W czasie trwania kwerendy, na stanowisko pretora powołano- Quintusa Terenciusa Culleo. Zgodnie z intencjonalnym charakterem rozprawy, pierwsza skarga została wniesiona przeciwko Luciusowi, równocześnie zadenuncjowano Aulusa Hostiliusa i Luciusa Hostiliusa oraz kwestora Gaiusa Furiusa Aculeona.16 Mając w pamięci fakt, iż wszelkie skargi i wnioski przyjmował pretor z dużą dozą pewności mogę stwierdzić, iż mamy tu do czynienia z procedurą per formulas. Nie dziwi, natomiast fakt, iż równocześnie z oskarżeniem Luciusa, posypały się gromy na ludzi z otoczenia Scipio. Przebieg procesu zostaje owiany mgłą tajemnicy, jednakże znając jego pierwszą fazę, możemy wykorzystać argumenty ex silentio. Wstępne procedury- In ius vacatio, ukazują fundamentalną rolę pretora w toku całego postępowania. Marcus Porcius musiał o tym wiedzieć, w związku z tym wybór arbitra nie wydaje się być całkiem przypadkowy. Quintus Terentius Culleon, zgodnie z treścią legendy, miał stać na czele orszaku pogrzebowego Publiusa Scipio i składać modły ku czci wyzwoliciela spod jarzma Hannibala. Ile w tym prawdy, ile kłamstwa; jedynie sami starożytni raczą wiedzieć. Nie zmienia to jednak faktu, iż Livius nie udziela jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy pretor mógł być w jakim stopniu związany ze stronnictwem Marcusa Cato, czy rzeczywiście był bezstronnym obserwatorem.17

Opierając się na największym autorytecie w dziedzinie kronikarstwa czasów później republiki, Corneliusie Neposie, można stwierdzić, iż trybun ludowy Caius Minucius Augurinus ukarał grzywną18 Luciusa i zażądał poręczenia rachunku19. Nepos, ponadto odrzuca ustanowienie quaestio facti20. Mamy w związku z tym jasny i klarowny obraz rzeczywistego przebiegu procesu. Z całą pewnością był to proces karny. Całe to zdarzenie zostało przemilczane przez Valeriusa z Antium. Skądinąd, sam Valerius nie stanowi godnego zaufania, źródła; mylnie posługuje się terminami peculatus i repetundarum. Wstępna faza postępowania ukazuje nam cały cykl niedorzeczności; poczynając od oskarżenia członków obozu Scypionów, którzy w praktyce nie mieli okazji do manipulacji środkami finansowymi, kończąc na oczyszczeniu ich z zarzutów jeszcze przed samym otwarciem przewodu sądowego.21 W tym miejscu nasza wiedza źródłowa się urywa; zarówno Livius, jak i Polibios nie przekazują nam wykładni procesu.

Omówię teraz kolejne etapy postępowania.

Zgodnie z założeniem rzymskiego prawa karnego było pięć „faz procesowych”.

Pierwszą z nich stanowiła diei dictio, innymi słowy, wezwanie do sądu; w skutek czego oskarżony dowiadywał się o planowanym otwarciu przewodu sądowego i publicznym odczytaniem oskarżenia. Kolejny etap był ściśle powiązany ze wszczęciem dochodzenia; anquisitio (podarcie rejestrów, rachunkowych uniemożliwiło podjęcie rzetelnego śledztwa). W dalszej części postępowania, sprawa zostawała rozsądzana przez wysokiego urzędnika, na zasadzie iudicatio. W dalszej części procesu, przekazywano sprawę pod głosowanie ludu. Urzędnik, najczęściej pretor, ogłaszał w czasie concilium plebis, treść oskarżenia i pokrótce przedstawiał sprawę. Całe wystąpienie składało się z dwóch części: provocatio, czyli prawo odwołania się od wyroku oraz iudicum populi, czyli „prawo, wymierzania sprawiedliwości”. Wszelkie uchwały zgromadzeń centurialnych i tribusowych wymagały zatwierdzenia przez senat (patrum auctoritas). Obowiązywała zasada swobodnej oceny dowodów. Niemniej dokumenty z biegiem czasu nabrały coraz większej mocy w sprawach o roszczenie majątkowe. Niewolnicy zawsze zeznania składali na torturach.


Zgodnie z przekazem największego historyka starożytności, Theodora Mommsena, Minucius rozkazał Luciusowi zapłacić odszkodowanie już po końcowej fazie procesu. Nie możemy tego jednoznacznie zweryfikować. Według mnie, rzecz mogła mieć miejsce już po wydaniu werdyktu przez urzędnika. Przedłożenie sprawy concilium wiązało się z przeprowadzeniem ostrej, politycznej rozgrywki.

Trzymając się ściśle chronologii Liviusa możemy datować koniec procesu na wczesne lata 80 II w. Przyjmując, iż postępowanie wszczęto kilka miesięcy po śmierci Publiusa (chociaż możliwe jest, iż proces toczył się jeszcze za życia Publiusa), a jego wstępna faza ograniczała się do około 3 miesięcy.22 Jednakże sam Livius nie jest źródłem do końca pewnym, zważywszy, iż większość informacji czerpie od Valeriusa z Antium (jego przekazy nie doczekały naszych czasów). Nie możemy nawet zrewidować treści wyroku; według wspomnianego już Valeriusa, Lucius, aby zagwarantować władcy Seleukidów korzystniejsze warunki pokoju, przyjął od niego „6 000 funtów złota i 480 funtów srebra więcej, niż wpłacił do skarbu publicznego”23. Ku woli przypomnienia, warunki traktatu pokojowego zawartego w Apameii, były następujące: Antioch III musiał w ciągu 12 lat zapłacić 15 000 talentów kontrybucji i wydać flotę poza 10 okrętami, a jego posiadłości w Azji Mniejszej przekazane zostały Pergamonowi i Rodos, które utworzyły teraz strefę buforową i przeciwwagę dla państwa Seleukidów. Rzym stał się tym samym hegemonem również we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego.24

Posądzenie Scipio o defraudację takiej sumy pieniędzy jest o tyle nielogiczne, co kłamliwe.


Wyrok wydano również na legatów Scypiona; można się łatwo domyślić, iż sumy zasądzone Aulusowi i Caiusowi były proporcjonalnie niższe od sumarycznej kwoty sprzeniewierzeń Luciusa.25


ROZDZIAŁ III



Wielce enigmatyczna pozostaje kwestia datacji procesu. Livius sugeruje, że akt oskarżenia przeciwko Luciusowi Scipio został wydany już po śmierci Publiusa. 26

Istnieją jednak kontrargumenty pozwalające łatwo obalić tą tezę. Według tradycji, Gracchus osobiście miał wstawić się za Luciusem Corneliusem Scipio, w chwili, kiedy straż odprowadzała go do więzienia. Z nader żywą starannością, podkreślał zasługi Africanusa; więzienie kojarzyło mu się jednoznacznie z wrogami ludu, nieprzyjacielskimi wodzami i zdrajcami własnej ojczyzny. W tym miejscu należy wspomnieć, iż zgodnie z przekazem Polybiosa, Gracchus w roku 190 służył pod Luciusem w Grecji i Azji. Być może pamięć o zwycięstwach armii rzymskiej sprawiła, że stawił się za swoim niedawnym wodzem; niemniej jednak mogło dojść do swoistej kompensacji nastrojów anty- katońskich i próby wyeliminowania niewygodnej konkurencji. Zarówno Dio Cassius, jak i Valerius Maximus gorąco popierają ów tezę.

Sam fakt, iż to Gracchus bronił Luciusa rozmywa nam w pewnym stopniu obraz całości. Zgodnie z tym przekazem, procesami ścigany byłby Lucius, a nie jego brat Publius i co najważniejsze, jeszcze za życia Publiusa, a nie po jego śmierci…

Nie zmienia to faktu, że kwestia datowania procesu jest nadal nierozstrzygnięta.

W tym miejscu należałoby się zastanowić nad datą śmierci Publiusa. Większość uczonych oscyluje wokół 183 roku, chyba jedyny wyjątek w tej materii stanowi Bettenson, twierdząc, iż śmierć sławnego wodza nastąpiła już w 187 roku.27 Stąd też wnioski, iż proces Luciusa, zapoczątkowany za życia Publiusa mógł zostać zakończony, albo tuż przed śmiercią tego ostatniego, albo jeszcze za jego życia.28 Tłumaczyłoby to wydanie Corneli za Semproniusa (raczej niezbędny był akcept ojca dziewczyny, ewentualnie najbliższego krewnego- w tym wypadku Luciusa).

Rozstrzygnięcie spornego tematu jest możliwe dzięki jeszcze jednej poszlace; mianowicie, w chwili, kiedy Scipio został oskarżony o sprzeniewierzenie pieniędzy państwowych, Publius przebywał w Etrurii w charakterze legata.29 W chwili otrzymania przez posłańca wiadomości o rychłym aresztowaniu brata, udał się on pospiesznie do Rzymu i spełnił obowiązek (jak sam Livius przyznaje raczej braterski niż obywatelski). Jednakże w tym momencie wychodzi na jaw pewna sprzeczność zawarta w mowie Graccha. Do tego tematu jeszcze powrócę. Na tą chwilę bardziej interesuje mnie ustalenie, kiedy ów scena miała miejsce, gdyż tym samym umożliwi to nam bezpośrednie datowanie procesu (oczywiście, zawierzając bezgranicznie Liviusowi). Z drugiej jednak strony, możemy oprzeć się na tezie wysnutej przez wielkiego Fraccaro. Podług jego najlepszej wiedzy, Africanus wcale nie udał się z poselstwem do Etrurii, a był jedynie zwolennikiem takiego rozwiązania. Zresztą, od Rzymu dzieliłoby go zaledwie kilka dni drogi; dlaczego więc nie próbował ocalić brata, wiedząc jednocześnie, iż kolejna faza postępowania- anquisitio miałaby miejsce dopiero miesiąc po wszczęciu rzeczywistego postępowania.


Jednakże, podług tradycji, Publius przebywał w Etrurii na przełomie 187/ 186 r. Dokładna data nie jest nam znana; Livius podaje jedynie szczątkowe informacje, Polibius nie wdaje się w szczegóły; jedynie Plutarch w swoim Żywocie Kato nakreśla nam pewien schemat. Pytanie postawione na początku rozdziału pewnie już nie doczeka się odpowiedzi; niezależnie od tego, kiedy wytoczono proces, wiemy, iż trwał on około 2 lat; zgodnie z procedurą per formulas. Spekulacje dotyczące, daty zakończenia procesu, jak i jego fazy wstępnej są równie bezcelowe, co niepotrzebne.

Znacznie bardziej interesuje mnie postać głównego oskarżyciela. Jeżeli przyszłoby nam obalić tradycję głoszoną przez Liviusa i stwierdzić, iż to Lucius był ścigany procesami, to musimy zastanowić się nad rolą Cato i Marcusa Neviusa. 30

Zgodnie z moim pierwszym ustaleniem, to Cato przysłużył się do powołania nieprzyjaznego Scipionom pretora oraz oczernił dobre imię Africanusa. O Neviusie wiemy niewiele, ponadto, iż należał do stronnictwa republikanów i nie łączyły go dobre kontakty z Cato. Dla Liviusa głównymi źródłami historycznymi były dwie mowy obronne, które nie zachowały się do naszych czasów: Graccha i Publiusa Scipio. Wiemy, iż Publius nie podaje wprost nazwiska oskarżyciela, zasłaniając się utartymi zwrotami. O Gracchusie możemy powiedzieć jedynie tyle, że nie wymienia nazwiska Petyliuszów; brak natomiast słowa o Neviusie. Nie jest wcale oczywistą sprawą, dlaczego Livius nie podkreśla braku Neviusa w mowie Semproniusa. Skoro zapomina nadmienić tak ważnego szczegółu, możemy sądzić, iż w mowie trybuna była zawarta informacja na temat oskarżyciela. Niestety, nasze argumenty są zbyt słabe i w dużej mierze opierają się na suchym, entymematycznym wnioskowaniu. Ponadto, sam Gracchus wykazuje się wielką niekonsekwencją; za przykład może służyć jego postawa wobec Luciusa. Twierdzi on, z wielkim zresztą ukontentowaniem, iż złamanie władzy trybuńskiej i woli ludu (przez niego samego) będzie wielkim, politycznym sukcesem. Dyskredytuje natomiast postawę Publiusa, który chcąc uratować swego brata przed więzieniem, wygłasza pean pochwalny na swoją cześć i zaklina na swoje dawne zwycięstwa nad wodzem Kartagińczyków. Bijąca z tych słów wewnętrzna sprzeczność może świadczyć, albo o zbyt wysokim mniemaniu o sobie, albo o skłonnościach do konfabulacji. Zarówno pierwsza, jak i druga opcja nie wypada zbyt dobrze.

Powrócę jednak do podstawowego wątku moich rozważań.

Ustrzeżenie się przed karą więzienia było możliwe, jedynie dzięki interwencji Tiberiusa Semproniusa Gracchusa.

Człowiek ten wywodził się z gens Sempronia. Po odbyciu służby wojskowej (począwszy od walk w Hiszpanii, poprzez udział w kampanii wojskowej Scipio Africanusa, skończywszy na wojnach syryjskich) nadano mu tytuł trybuna plebejskiego. Dzięki temu, poprzez wykorzystanie prawa weta, ochronił Scipio Africanusa, a później także jego młodszego brata, przed groźbą więzienia. Motywacja Semproniusa nie jest nam do końca znana, gdyż jak podaje Livius nigdy nie darzył gens Corneli szczególną sympatią. Tym bardziej zastanawiający wydaje się fakt, iż w pewnym etapie swojego życia utrzymywał ożywione kontakty z Marcusem Porciusem, który jak już zdążyłam nadmienić stał się głównym prowodyrem oskarżenia Scipio Asiaticusa o defraudacje. Argumenty wysunięte przez samego Semproniusa niosą znamiona prowokacji. Tiberius, mimo napiętych relacji ze Scipionami, potrafił odłożyć na bok własne roszczenia i oswobodzić bohatera narodowego. Pomimo wielkich chęci, nie jestem w stanie zrozumieć faktu , aby człowiek był w stanie opanować własną pychę na rzecz obopólnego dobra (zwłaszcza, jeżeli sam naraziłby się na nienawiść tak wpływowej jednostki, jaką niewątpliwie był Marcus Cato). Niemniej jednak, gest Semproniusa nie uwydatnił jego altruizmu; w zamian za uratowanie dobrego imienia Scypionów, wszedł do ich rodziny. Małżeństwo z Cornelią31 nie tylko przyniosło mu ogólne poważanie, lecz także spory majątek.32 Koniec końców, Ród Korneliuszów był jednym z najsławniejszych, patrycjuszowskich gens w Italii. Poprzez wykonanie jednego, małego gestu, Sempronius, zyskał ogólny szacunek i niemały podziw ze strony Scipionów.



                     ROZDZIAŁ IV



Ostatni rozdział swojej pracy poświęcę na kwestie bezpośrednio związane z zasadnością wytoczenia procesu.

Czy argumenty świadczące o winie Luciusa były na tyle silne, aby nastawić przeciwko niemu cały Senat i już na wstępie wydać wyrok?

Być może wiążące okazały się słowa Publiusa: cum bis milliens in aerarium intulisset, quadragiens ratio ab se posceretur33. Odczytanie ich może wzbudzać pewne wątpliwości; zwłaszcza, że nie oskarżono Luciusa o defraudacje takiej kwoty. Oczywiście oskarżanie Africanusa jest, jak najbardziej nie na miejscu; słowa świadczą jednak przeciwko niemu. Zastanawiające jest również wycofania się wodza z życia politycznego i przeprowadzka do Liternum. Nie podjął on żadnej próby obrony i prawie z pokorą przyjął wyrok.

Niezrozumiała jest również interwencja Semproniusa, który zgodnie z wykładem Liviusa nie został do tego w żaden sposób nakłoniony. Nie wierzę aby wizja zaślubin skłoniła go do podjęcia równie radykalnego kroku, i jak wcześniej wspomniałam, narażeniu się Cato. Kwestia pozostaje nierozstrzygnięta.

Kolejnym bardzo ważnym zagadnieniem, które należałoby rozpatrzeć jest autentyczność głównego źródła Liviusa, a mianowicie Valeriusa z Antium. Sam Livius wielokrotnie nadmienia, iż Valerius nie zawsze wykazywał się należytą starannością i część jego przekazów zawiera błędy i niedopatrzenia. Najbardziej wyrazistym tego przykładem są liczby wyrażające kwotę zasądzoną przeciwko Luciusowi. Wprawdzie Livius, dopatruje się winy kopisty, ale jest to jedynie jego własna opinia. Nie potrafi on nawet zweryfikować przekazu Valeriusa; owszem, doszukuje się kilku pomyłek, ale mają one podłoże stylistyczne, a nie merytoryczne. Stąd też nasze argumenty można w łatwy sposób obalić…

Jak długo nie odnajdziemy żadnych konkretnych przekazów, odnoszących się do wydarzeń z lat 187- 183, tak długo nasza wiedza opierać się będzie na bardzo słabych fundamentach i przypuszczalnych wydarzeniach datowanych przez niekonsekwentnych autorów.

 


Bibliografia:


Literatura podmiotu:

  1. Livius Titus Patavinus, „Ab urbe condita”, Teubner 1986

  2. Appian z Aleksandrii, „Historia rzymska”, przeł. Ludwik Piotrowicz, Wrocław 1957

  3. Plutarch, „Żywot Kato Starszego”, Warszawa 1987

  4. Polibiusz, „Dzieje” , przeł. S. Hammer, Wrocław 1962

Literatura przedmiotu:

  1. Paulys&Wissowa, „Real encyclopedie”, Berlin&Vienna 1894- 1911

  2. M. Cary, H.H. Scullard, “Dzieje Rzymu”, Warszawa 1992

  3. Harry Thurston Peck, „Classical literature and antiquities”, New York 1963

  4. J.P.K.D. Balsdon, “L. Cornelius Scipio” [w:] Historia 2I, 1972, str.224- 234

  5. Briscoe, “A commentary on Livy: books XXXVI- XL”, Teubner 1991

  6. A. Ziółkowski, „Historia Rzymu”, Poznań 2005

  7. A. Ziółkowski , “Łupy wojenne Rzymian W III-I w. p.n.e. Przeznaczenie, podział, sposób wykorzystania”, Warszawa 1981

  8. G. Bandelli , „Il processo dell’ Asiatico”

  9. J.S. Richardson, “The Triumph, the Praetors and the Senate in the early Second century”, B.C. JR S 1975

  10. H. Scullard, “Roman Politics”, Oxford 1976

  11. M. Dillon, L. Garland, “Ancient Rome. From the early republic to the assassination of Julius Caesar”, Nowy Jork 2005

  12. M. Bonnefond- Coudry, “Le Senat de la Republique romaine: de la querre d’Hannibal a Auguste, Paryż 1932

  13. T. Mommsen, W. Dickson, “The history of Rome”, London: Macmillan and Co, 1901

  14. I. Montanelli, “Storia di Roma”, Milano: Rizzoli 1961

  15. The Cambridge ancient history. Vol.8, Rome and the Mediterranean, 218- 133 B.C.”, ed. By J.B. Bury, S.A. Cook, Cambridge: University Press 1930

  16. The Triumph, the Praetors and the Senate in the Early Second Century B.C., by J. S. Richardson The Journal of Roman Studies, 1975

  17. Bettenson H., Rome an the Mediterranean, Penguin Classics 1976

  18. Maszkin A.N., Historia starożytnego Rzymu, Wrocław 1981

1 Maszkin A.N., Historia starożytnego Rzymu, Wrocław 1981, ss.203-204

2 Appian z Aleksandrii, Historia rzymska, przeł. Ludwik Piotrowicz, Wrocław 1957, Ks. VI, 29-30

3 Bettenson H., Rome and the Mediterranean: books XXXI-XLV of The history of Rome from its foundation, Penguin Cllasics 1976

4 Siłami Rzymu dowodził formalnie Lucjusz Scypion, towarzyszył mu Publius Cornelius i to on miał faktycznie wydać Antiochowi bitwę. Wskutek choroby jednak faktyczne dowództwo obiął Domicjusz Ahenobarbus, jeden z legatów.

5 Livius, Ab urbe condita, , Lipsiae : in aedibus B.G. Teubneri, 1939. “ L. Scipionem, de quo agatur, ut, quae in Hispania, quae in Africa, cum legatus fratris esset, gessisset, praetereantur, consulem et ab senatu dignum habitum, cui extra sortem Asia prouincia et bellum cum Antiocho rege decerneretur, et a fratre, cui post duos consulatus censuramque et triumphum legatus in Asiam iret. Ibi ne magnitudo et splendor legati laudibus consulis officeret, forte ita incidisse, ut, quo die ad Magnesiam signis collatis L. Scipio Antiochum deuicisset, aeger P. Scipio Elaeae dierum aliquot uia abesset.” Lib. XXXVIII, 58

6 Główną przyczyną klęski Antiocha były popełnione przez niego błędy taktyczne, użycie przestarzałej broni – rydwanów, złe ustawienie słoni i oddalenie się z kawalerią od sił głównych.

7 Scullard H.H., Roman politics, Clarendon Press, Oxford, 1951 s.120

8 I. Montanelli, Storia di Roma, Milano: Rizzoli 1961 s.522

9 Plutarch, Żywot Kato Starszego, Warszawa 1987; "Mówi on, że nigdy nie włożył szaty o wyższej wartości niż 100 drachm, że kiedy był pretorem i konsulem, pił to samo wino co jego niewolnicy, że na targu nie wydał więcej niż 30 asów na jedzenie i że zrobił te zakupy dla dobra miasta oraz po to, by ciało mogło znosić trudy wypraw wojskowych. Dostawszy w spadku różnokolorowy płaszcz babiloński, natychmiast go sprzedał; żadne z jego zabudowań gospodarczych nie było otynkowane; nie kupił nigdy żadnego niewolnika za więcej niż 1,5 tys. drachm, mówiąc, że nie byli mu potrzebni ładni, delikatni młodzieńcy, lecz pracownicy silni, strażnicy koni i wolarze, i uważał, że kiedy już stali się oni starzy, należało ich sprzedać, by nie żywić ludzi niepotrzebnych" (4, 4-5)

10 "Kiedy ci ludzie dadzą nam swoją kulturę literacką, zniszczą wszystko, zdemoralizują i zrobią jeszcze gorzej, jeśli przyślą tu swoich lekarzy". Tym samym Katon stronił od greckiej medycyny, postępując zgodnie z receptami przodków rzymskich.

11 Livius, op. cit., filium captum sine pretio redditum, omnibusque aliis rebus Scipionem, tamquam in eius unius manu pax Romana bellumque esset, ab Antiocho cultum; dictatorem eum consuli, non legatum in prouincia fuisse; nec ad aliam rem eo profectum, quam ut, id quod Hispaniae Galliae Siciliae Africae iam pridem persuasum esset, hoc Graeciae Asiaeque et omnibus ad orientem uersis regibus gentibusque appareret, unum hominem caput columenque imperii Romani esse, sub umbra Scipionis ciuitatem dominam orbis terrarum latere, nutum eius pro decretis patrum, pro populi iussis esse.

12 Zgodnie z tradycją, syn Africanusa miał namawiać ojca na akceptację warunków postawionych przez Antiocha. Publius, nie chcąc narażać dobra Republiki, warunki odrzucił. W rezultacie, jednak, Antioch oswobodził więźnia.

13 Według cytowanego już Henry’ego Bettensona, śmierć Scipio Africanusa nastąpiła w 187 roku.

14 Livius, Ab urbe..., P. Scipione requisitam esse in senatu tradunt, librumque rationis eius cum Lucium fratrem adferre iussisset, inspectante senatu suis ipsum manibus concerpsisse indignantem, quod, cum bis milliens in aerarium intulisset, quadragiens ratio ab se posceretur, Lib XXXVIII, 55

15 Ibidem…, Ks.XXXVIII, 54

16 Ibidem, Simul et delata et recepta nomina legatorum eius, A. Et L. Hostiliorum Catonum, et C. Furii Aculeonis quaestoris et, ut omnia contacta societate peculatus uiderentur, scribae quoque duo et accensus. L. Hostilius et scribae et accensus, priusquam de Scipione iudicium fieret, absoluti sunt, Scipio et A. Hostilius legatus et C. Furius damnati: quo commodior pax Antiocho daretur, Scipionem sex milia pondo auri, quadringenta octoginta argenti plus accepisse, quam in aerarium retulerit, A. Hostilium octoginta pondo auri, argenti quadringenta tria, Furium quaestorem auri pondo centum triginta, argenti ducenta., Lib.XXXVIII, 55

17 Livius, Ab urbe…, Ad hunc praetorem, adeo amicum Corneliae familiae, ut, qui Romae mortuum elatumque P. Scipionem--est enim ea quoque fama--tradunt, pilleatum, sicut in triumpho ierat, in funere quoque ante lectum isse memoriae prodiderint, et ad Portam Capenam mulsum prosecutis funus dedisse, quod ab eo inter alios captiuos in Africa ex hostibus receptus esset, aut adeo inimicum eundem, ut propter insignem simultatem ab ea factione, quae aduersa Scipionibus erat, delectus sit potissimum ad quaestionem exercendam--; ceterum ad hunc nimis aequum aut iniquum praetorem reus extemplo factus L. Scipio., Lib.XXXVIII, 55

18 Multam inrogavit

19 Praedes poscebat

20 pytanie dotyczące rzeczywistego przebiegu wydarzeń, które doprowadziły do sądzenia sprawy karnej.

21 Briscoe J., A commentary on Livy book XXXVIII- XL, Oxford 2008, ss. 43-44

22 Wyliczenia stanowią średnią arytmetyczną dla procesów udokumentowanych.

23Livius, op. Cit. In L. Scipione malim equidem librarii mendum quam mendacium scriptoris esse in summa auri atque argenti; similius enim ueri est argenti quam auri maius pondus fuisse, et potius quadragiens quam ducentiens quadragiens litem aestimatam, eo magis, quod tantae summae rationem etiam ab ipso P. Scipione requisitam esse in senatu tradunt, librumque rationis eius cum Lucium fratrem adferre iussisset, inspectante senatu suis ipsum manibus concerpsisse indignantem, quod, cum bis milliens in aerarium intulisset, quadragiens ratio ab se posceretur. Lib. XXXVIII, 55

24 Scullard H.H., Cary M., Dzieje Rzymu, Warszawa 1992

25 Livius, op. cit., …. A. Hostilium octoginta pondo auri, argenti quadringenta tria, Furium quaestorem auri pondo centum triginta, argenti ducenta, Lib. XXXVIII, 55

26 Livius, op. cit., Illud parum constat, utrum post mortem patris et desponsa sit et nupserit, an uerae illae opiniones sint, Gracchum, cum L. Scipio in uincula duceretur, nec quisquam collegarum auxilio esset, iurasse sibi inimicitias cum Scipionibus, quae fuissent, manere, nec se gratiae quaerendae causa quicquam facere, sed, in quem carcerem reges et imperatores hostium ducentem uidisset P. Africanum, in eum se fratrem eius duci non passurum., Lib. XXXVIII, 57

27 Bettenson H., Rome an the Mediterranean, Penguin Classics 1976, ss.389-391

28 Według Scullarda proces odbył się w 187r.

29 Livius, op. cit., Alia tota serenda fabula est Gracchi orationi conueniens, et illi auctores sequendi sunt, qui, cum L. Scipio et accusatus et damnatus sit pecuniae captae ab rege legatum in Etruria fuisse Africanum tradunt; qua post famam de casu fratris adlatam relicta legatione cucurrisse eum Romam et, cum a porta recta ad forum se contulisset, quod in uincula duci fratrem dictum erat, reppulisse a corpore eius uiatorem, et tribunis retinentibus magis pie quam ciuiliter uim fecisse., Lib. XXXVIII, 56

30 Livius, op. cit., Non de accusatore conuenit: alii M. Naeuium, alii Petillios diem dixisse scribunt, non de tempore, quo dicta dies sit, non de anno, quo mortuus sit, non ubi mortuus aut elatus sit; alii Romae, alii Literni et mortuum et sepultum., Lib. XXXVIII, 56

31 Ibidem, Haec uel in laudatione posita ingentem magnitudinem animi moderantis ad ciuilem habitum honoribus significarent, quae exprobrando inimicus fatetur., Lib. XXXVIII, 57

32 The Triumph, the Praetors and the Senate in the Early Second Century B.C., by J. S. Richardson The Journal of Roman Studies, 1975

33 Słowa te, wypowiedział Publius, po podarciu książeczki rachunkowej Luciusa, w czasie posiedzenia senackiego.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
Joomla Templates by Joomlashack